Mąż wraca podpity do domu i szykuje się do snu. Żona przymila się:
- Słuchaj, może byśmy przed snem tak jeszcze...
- A co masz do picia? - ożywia się mąż.
- Nie chodzi mi o to. Może byśmy tak...
- E, daj mi spokój, idę spać...
Rozżalona żona krzyczy na cały głos:
- Boże, czy w tym domu mieszka jeszcze jakiś prawdziwy mężczyzna?!
W tym momencie z okna piętro wyżej wychyla się jakiś facet.
- A co? - pyta. - Ma pani coś do picia?